Ostatnie wiadomości:
Farbowanie włosów: farba czy szampon koloryzujący? - poniedziałek, 21 maja 2018 18:41
Policyjny apel do rowerzystów. - poniedziałek, 17 lipca 2017 18:31
Rehabilitacja po zwolnieniu lekarskim - poniedziałek, 17 lipca 2017 18:22
Bezpłatne porady prawne w Powiecie lubińskim - poniedziałek, 17 lipca 2017 18:17
Dlaczego warto współpracować z ProSenior24? - czwartek, 22 grudnia 2016 11:44
CZEŚĆ JAK CZAPKA! - akcja dla dzieci chorych na raka - czwartek, 19 listopada 2015 21:20
  • Załóż swoje konto!

Najnowsze Wiadomości

Farbowanie włosów: farba czy szampon koloryzujący?
Farbowanie włosów: farba czy szampon... Zmiana koloru włosów w dzisiejszych czasach jet niezwykle popularnym zabiegiem kosmetycznym, którego próbuje coraz więcej osób – oczywiście, przodują w tym kobiety....
Dokumenty potrzebne do rejestracji jako osobie bezrobotnej
Dokumenty potrzebne do rejestracji jako...

Jakie dokumenty będą Ci potrzebne do rejestracji w...

Policyjny apel do rowerzystów.
Policyjny apel do rowerzystów.

Każdego roku w okresie letnim dochodzi do wielu...

Pilnuj swojego dowodu osobistego. Nie dawaj w zastaw, nie pozwól kserować
Pilnuj swojego dowodu osobistego. Nie...

Nikt nie ma prawa żądać od nas przekazania w zastaw...

Rehabilitacja po zwolnieniu lekarskim
Rehabilitacja po zwolnieniu lekarskim

W ubiegłym roku ponad sześć tysięcy dolnoślązaków...

Serce małego chłopczyka - ostatnia walka

PDFDrukujEmail

Ostatnie 2 lata to był czas cudów. Pojawił się na świecie Olek. Czas ogromnych radość i z każdym dniem pogłębiającej się miłości do naszego synka. Ale był to też czas trwogi i ogromnego strachu, kiedy to każdy dzień był dla nas wielką niewiadomą.

 

Nasz synek urodził się z nierozwiniętą połową serduszka. Dużo mniejsze, musiało mocniej pracować, by żył. A o życie walczył już nie raz.

 

Po pierwszej operacji zniecierpliwieni czekaliśmy na kolejną. Mijały dni i tygodnie. Po każdej kontrolnej wizycie lekarze kazali czekać, aż naczynia płucne urosną. Jednak one, jak na złość, nie rosły. Mijały miesiące, a lekarze z ogromnym spokojem mówili, że operacja będzie w odpowiednim czasie. Kazali czekać… Pewnie niejeden rodzic chorego serduszka słyszał to miliony razy. Gdyby nie Wasza pomoc i ogromne wsparcie finansowe, do teraz byśmy czekali, ale już nie na termin, a na słowa, których żaden rodzic znieść i zrozumieć nie potrafi „nieoperacyjny”.


 



To z Waszą pomocą, w ostatniej chwili, jak to powiedział profesor Malec , w niespełna miesiąc udało nam się zebrać środki, które umożliwiły przeprowadzenie 2 etapu, który w Polsce był niemożliwy. Operacja powinna być przeprowadzona pół roku od narodzin - Olek czekał 20 miesięcy. W ostatniej chwili udało nam się uratować serduszko, które tuż przed operacją biło ostatnim tchnieniem...

 

 

Wtedy nam się udało. Saturacja Olka po zabiegu się zwiększyła, a na jego buzi częściej gości pogodny uśmiech i zaróżowione policzki. To znak, że satruracja jest w normie. Sino-fioletowe pozostały już tylko paluszki, ale wierzymy, że po ostatnim etapie to wszystko będzie już tylko złym wspomnieniem. Olek może biegać i bawić się, jak każdy dwulatek. Nie męczy się przy każdym kroku, a jego usta nie nabierają ponurych barw. Niestety, nasze chwile strachu nie dobiegły końca. By mogły stać się tylko złym wspomnieniem, konieczna jest przeprowadzenie ostatniego III etapu ratowania serduszka.



 

 

Niespełna 2 tygodnie temu otrzymaliśmy kwalifikacje na ostatni już III etap, który umożliwi Olkowi normalne funkcjonowanie tylko z połówką serduszka. W tej chwili najważniejszy jest czas. Aby uchronić przed niespodziewanymi komplikacjami oraz groźnym nadciśnieniem płucnym, ostatni etap powinien odbyć się planowo, przed ukończeniem 3 roku życia.
 


Od kiedy na świecie pojawił się Olek, wszystko się odmieniło. Otaczające nas kolory przyrody stały się wyraźniejsze, szept i śpiew ptaków donośniejszy, a niewielka pomoc każdego z Was ogromnym wparciem. Jesteśmy na półmetku, mamy nadzieję, że to już ostatni raz, kiedy przed blokiem operacyjnym będziemy żegnać się z naszym synkiem, bez pewności, czy się jeszcze zobaczymy. To ostatni etap, który pozwoli naszemu synkowi, choć z chorym serduszkiem, normalnie żyć. Dumę chowamy w kieszeń i po raz ostatni zwracamy się z prośbą o pomoc w ratowaniu serduszka naszego synka Olka.


Rok temu podarowaliśmy szansę na normalne życie Olkowi. Podarujmy mu kolejną i zarazem ostatnią, otwierającą wrota do normalnego życia z naprawionym serduszkiem. Nie pozwólmy, by serduszko Olka przestało bić. 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Przegląd prasy

Klikając pomagasz
Klikając pomagasz By pomóc potrzebującym, wystarczy jedno kliknięcie myszką.   Klikając w bannery na stronach poniżej pomagasz kupić jedzenie potrzebującym, ułatwiasz rehabilitację...

Artykuły

Farbowanie włosów: farba czy szampon koloryzujący?
Farbowanie włosów: farba... Zmiana koloru włosów w dzisiejszych czasach jet niezwykle popularnym zabiegiem kosmetycznym, którego próbuje coraz więcej osób – oczywiście, przodują w tym kobiety. Część pań decyduje...

Porady

Za sanatorium się płaci
Za sanatorium się płaci Nigdy w życiu nie byłam w sanatorium, ale teraz chciałabym się wybrać. Czy to prawda, że muszę płacić za zakwaterowanie i wyżywienie

Zaginieni - Fundacja Itaka