Ostatnie wiadomości:
Farbowanie włosów: farba czy szampon koloryzujący? - poniedziałek, 21 maja 2018 18:41
Policyjny apel do rowerzystów. - poniedziałek, 17 lipca 2017 18:31
Rehabilitacja po zwolnieniu lekarskim - poniedziałek, 17 lipca 2017 18:22
Bezpłatne porady prawne w Powiecie lubińskim - poniedziałek, 17 lipca 2017 18:17
Dlaczego warto współpracować z ProSenior24? - czwartek, 22 grudnia 2016 11:44
CZEŚĆ JAK CZAPKA! - akcja dla dzieci chorych na raka - czwartek, 19 listopada 2015 21:20
  • Załóż swoje konto!

PIT 2009: Ulga na dzieci po nowemu

PDFDrukujEmail

Spis treści
PIT 2009: Ulga na dzieci po nowemu
Strona 2
Strona 3
Wszystkie strony
Ulga na dzieci to hit podatkowy ostatnich lat. W rozliczeniu za 2008 r. skorzystało z niej 4,2 mln podatników. Od podatku odpisali nieco ponad 6 mld zł na blisko 6,4 mln dzieci. Przeciętna kwota odliczona na jedno dziecko wyniosła 951 zł.
Niestety, teraz ulga na dzieci jest mniej korzystna. Przede wszystkim jej limit trochę się skurczył. Z rekordowego poziomu 1173,70 zł na każde dziecko w 2008 r. zjechał o przeszło 60 zł - do 1112,04 zł (w 2010 r. limit ulgi jest taki sam).

Skąd ta różnica?

Limit ulgi to dwukrotność zapisanego w skali podatkowej tzw. podatkowego odpowiednika kwoty dochodu niepowodującego obowiązku zapłaty podatku. Ta kwota się zmieniała. W 2007 i 2008 r. z powodu waloryzacji. W 2009 r. waloryzacji już nie było, zmieniła się za to cała skala. W miejsce trzech stawek - 19, 30 i 40 proc. - pojawiły się dwie stawki - 18 i 32 proc. I tylko jeden rozdzielający je próg podatkowy. Do tego nowy, niższy odpowiednik kwoty dochodu zwolnionego od podatku - 556,02 zł. W ślad za nim spadł też limit ulgi na dzieci.

W czasie rozliczeń z fiskusem za 2009 r. na każde dziecko można odpisać od podatku - powtórzmy - 1112,04 zł.

Przy dwójce dzieci ten limit podskoczy do 2224,08 zł,

przy trójce do 3336,12 zł.

Jednak obniżka limitu to nie jest jedyna zła wiadomość związana z ulgą.

Jeszcze w zeszłym roku wystarczyło wychowywać dziecko przez choćby jeden dzień, by mieć do odliczenia pełny limit ulgi. Teraz jest inaczej. Limit ustalany jest proporcjonalnie do liczby miesięcy, przez które podatnik wychowuje dziecko. Za każdy miesiąc ma do dyspozycji 1/12 ulgi.

Załóżmy, że pani Barbara urodziła dziecko w październiku. W ramach ulgi będzie mogła odpisać sobie najwyżej 278,01 zł (3/12 z 1112,04 zł). Nie ma przy tym znaczenia, czy dziecko pani Barbary urodziło się 1, czy 31 października. Gdyby pani Barbara urodziła swoje dziecko w październiku 2008 r., miałaby do odpisania od podatku całą ulgę - 1173,70 zł.

Podobnie jest w przypadku pana Jana, którego dziecko w lipcu 2009 r. skończyło 18?lat i już się nie uczy. Pan Jan ma do odpisu 7/12 tegorocznego limitu ulgi, czyli 648,69 zł.

Syn pani Sylwii w lutym 2009 roku skończył 25 lat i mimo że nadal studiuje, to ulga już go dłużej nie będzie obejmować (o ograniczeniach wieku dzieci piszemy niżej). W czasie rozliczeń z fiskusem z podatku za 2009 r. pani Sylwia ulgę odliczy sobie za niego po raz ostatni - do dyspozycji będzie miała 2/12 limitu ulgi, czyli 185,34 zł.

Na pocięciu limitu ulgi na miesiące nie koniec jednak jego dzielenia. Zdarza się, że np. rozwiedzeni rodzice albo rodzice żyjący w separacji dzielą się opieką nad dzieckiem - dziecko mieszka z matką, ale też od czasu do czasu z ojcem. Od tego roku ustawa podatkowa nakazuje uwzględnianie takich podziałów przy odliczaniu od podatku ulgi na dzieci. W przypadku rodziców, w stosunku do których orzeczone zostały rozwód albo separacja, odliczenie przysługuje jednemu z nich - temu, u którego "dzieci faktycznie zamieszkują". To sformułowanie z broszury ułatwiającej wypełnianie ulgowego formularza PIT/O. W ustawie jest mowa o "sprawowaniu pieczy nad dzieckiem".

W praktyce liczyć się będzie jednak zapewne zamieszkanie, bo tak najłatwiej udowodnić sprawowanie pieczy. Za każdy dzień wychowywania lub opieki nad dzieckiem (z?zamieszkiwaniem) rodzicowi lub opiekunowi przysługuje prawo do odpisu 1/30 miesię-cznego limitu ulgi. Jak go wyliczyć?

Przykład

Załóżmy, że pani Krystyna i pan Zenon są po rozwodzie. Ich córka mieszka na co dzień z matką. Sześć dni w miesiącu spędza jednak u ojca. Rodzice muszą się podzielić ulgą. Liczą. Najpierw ustalają limit miesięczny, czyli 1/12 z 1112,04 zł. Wychodzi 92,67 zł. Z tej kwoty 6/30 przypada do odliczenia panu Zenonowi. Łatwo wyliczyć kwotę odpisu, dzieląc 92,67 zł na 30, a następnie mnożąc to, co wyjdzie, przez sześć. Okazuje się, że ostatecznie pan Zenon ma do odliczenia 18,53 zł za każdy miesiąc. Jego była żona ma do odpisu resztę, czyli 24/30 miesięcznego limitu. Daje to kwotę 74,14 zł za każdy miesiąc. Oczywiście jeśli taki podział dni opieki nad dzieckiem będzie się utrzymywał.

Dowiedź, że masz dzieci

W rozliczeniach podatkowych za 2009 r. posiadanie dzieci trzeba udokumentować w formularzu PIT/O. Albo może raczej uprawdopodobnić.

Do tej pory w PIT/O podatnicy podawali tylko liczbę odliczanych dzieci i kwotę przysługującego im w związku z tym limitu odpisu. Wpisanie do PIT-u fikcyjnego dziecka po to, by wyłudzić ulgę, fiskus mógł wykryć dopiero po wezwaniu podatnika na kontrolę. Teraz jest inaczej. Oczywiście podatnik nadal podaje liczbę odpisywanych dzieci i kwotę przysługującego mu w związku z tym limitu ulgi. Musi jednak podać także imię i nazwisko każdego odpisywanego dziecka, a do tego jego PESEL i datę urodzenia. To ma utrudnić ewentualne odliczanie wirtualnych dzieci.

Fiskus wymyślił też inny sposób na wybicie podatnikom z głowy myśli o odpisywaniu fikcyjnych dzieci: "Na żądanie organów podatkowych lub organów kontroli skarbowej podatnik jest obowiązany przedstawić zaświadczenia, oświadczenia oraz inne dowody niezbędne do ustalenia prawa do odliczenia" ulgi na dzieci. To nowy przepis w ustawie podatkowej. Oczywiście wcześniej fiskus też mógł kontrolować osoby korzystające z ulgi na dzieci. Tak jak wszystkich innych podatników. Po co więc teraz jasno napisano o tym w przepisach dotyczących konkretnie ulgi na dzieci? Chyba po to, żeby wyraźnie dać podatnikom do zrozumienia, że fikcyjnych dzieci fiskus nie przepuści. Może też fiskus przestraszył się tego, co przed laty działo się w Stanach Zjednoczonych. Otóż w latach 80. XX wieku źle skonstruowane przepisy spowodowały tam zgłoszenie do ulgi 7 mln wirtualnych dzieci. Potem, gdy przepisy nagle się zmieniły i wprowadzono obowiązek dokumentowania posiadania pociech, owe 7 mln dzieci nagle wyparowało.

Wróćmy jednak do Polski. W naszej ustawie podatkowej napisano teraz, że wśród dokumentów, których fiskus może zażądać w czasie kontroli, chodzi przede wszystkim o:




Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Przegląd prasy

Klikając pomagasz
Klikając pomagasz By pomóc potrzebującym, wystarczy jedno kliknięcie myszką.   Klikając w bannery na stronach poniżej pomagasz kupić jedzenie potrzebującym, ułatwiasz rehabilitację...

Artykuły

Farbowanie włosów: farba czy szampon koloryzujący?
Farbowanie włosów: farba... Zmiana koloru włosów w dzisiejszych czasach jet niezwykle popularnym zabiegiem kosmetycznym, którego próbuje coraz więcej osób – oczywiście, przodują w tym kobiety. Część pań decyduje...

Porady

Za sanatorium się płaci
Za sanatorium się płaci Nigdy w życiu nie byłam w sanatorium, ale teraz chciałabym się wybrać. Czy to prawda, że muszę płacić za zakwaterowanie i wyżywienie